Gdy dni stają się coraz krótsze, temperatury rzadko przekraczają jednocyfrową wartość, a deszcz uporczywie nie chce przestać padać, dla wielu z nas przychodzi pora na zimowanie motocykla

 

Wokół tego zagadnienia narosło wiele mitów, a różne sposoby, które być może sprawdzały się kilkanaście lat temu, nie są już aktualne. Przygotowaliśmy dla Was krótki poradnik o tym, jak podejść do tematu dobrze – tak, by nasza maszyna rozbudzona pierwszymi promieniami wiosennego słońca, odwdzięczyła się nam gotowością do jazdy i nienagannym stanem.

1. Mycie wydłuża życie!

Zimowanie motocykla to dobry czas, by porządnie przyjrzeć się swojej maszynie. Wyczyść solidnie motocykl, nasmaruj łańcuch i dźwignie, lakier zabezpiecz woskiem. Brud, błoto i wszelkie zanieczyszczenia z drogi mogą w trakcie zimy wejść w reakcję z lakierem, owiewkami czy gumą. Pozostawiając na zimę brudny motocykl prosisz się o problemy na wiosnę. Być może nie przywrócisz już motocykla do pięknego stanu sprzed zimowania. Brud na elementach metalowych będzie też łapał wilgoć, co dodatkowo może spowodować korozję.

Dokładne mycie to również dobra okazja, by szczegółowo sprawdzić stan swojej maszyny – być może odkryjesz poluzowaną śrubkę, brak sprężyny, pęknięty plastik czy też wytarty przewód.

2. Jak stoisz, tak jeździsz!

motocykl na stojaku

Zimowanie motocykla to w Polskich warunkach od trzech do pięciu miesięcy. Im dłużej trwa ten okres, tym bardziej wymagający jest dla opon. Postaw motocykl najlepiej na stojakach, ewentualnie na stopce centralnej. Kontakt z podłożem o bardzo niskiej temperaturze nie jest dla żywotności opony najlepszy. Warto również napompować opony do maksymalnej wartości przewidzianej przez producenta. Opony stojącego na stopce bocznej motocykla nie powinny się co prawda odkształcić, jednak jeśli przez to poczujesz się pewniej – raz na miesiąc lekko przepchnij maszynę. Jednak stojak motocyklowy może przydać Ci się też z innego względu. W motocyklu, który przez większość swojego życia przechylony jest na jedną ze stron, zawieszenie obciążone jest nierównomiernie, przez co jedna strona narażona jest na szybsze zużycie. Jeżeli jedna laga zaczyna puszczać szybciej, niż druga – być może to właśnie jest powodem.

3. Zalej bak do pełna!

W nienapełnionym baku w ciągu kilku miesięcy zimowania zacznie wytrącać się wilgoć, co w przypadku baków metalowych spowoduje korozję. Napełnienie baku do pełna eliminuje ten problem. Nie martw się o benzynę – w ciągu tych kilku miesięcy nie straci swoich właściwości.
Uzupełnij też inne płyny z tego samego względu, co benzynę. Być może to twój pierwszy sezon, a motocykl kupiłeś z drugiej ręki. Jeśli nie masz pewności, czym tak naprawdę zalany jest układ chłodzenia – wymień płyn na bezwodny.

4. Wymień olej!

No właśnie, przed czy po zimowaniu?
My radzimy – przed. Zużyty olej z opiłkami, produktami spalania i innymi zanieczyszczeniami ma kwasowy odczyn. W połączeniu z zimową wilgocią taka pełna siarczanów mieszanka może powodować wewnętrzną korozję. Nowy, świeży olej zdecydowanie lepiej zabezpieczy twój motocykl w niskich temperaturach.

5. Zimowanie motocykla to nie czas, by go przepalać!

Każdy chyba zna tą zasadę – nie pałuj na zimnym! W przypadku wybudzania motocykla z zimowego snu, jest dokładnie tak samo. Silniki motocyklowe to kupa żelastwa wirującego z bardzo wysokimi prędkościami, a moment rozruchu jest dla silnika szczególnie obciążający – dlatego dobre smarowanie jest tutaj podstawą. Olej w temperaturze paru stopni potrzebuje znacznie więcej czasu, by osiągnąć optymalną temperaturę pracy, niż przy chociażby 15 stopniach. Odpalając zastany motocykla stojącego w zimnym garażu, co prawda raczej nie zatrzesz od razu silnika, jednak może to znacznie zmniejszyć jego żywotność.

6. Zadbaj o akumulator!

Regularnie doładowywany akumulator utrzymuje swoje właściwości przez lata. Najlepszym sposobem na zimowanie jest podłączenie do akumulatora inteligentnej ładowarki, która przez całą zimę będzie automatycznie utrzymywać odpowiednie napięcie.

Jeżeli nie posiadasz takiego gadżetu – wyjmij akumulator i zabierz w ciepłe miejsce. Pamiętaj, by co jakiś czas zmierzyć napięcie i w razie potrzeby doładować. Raz na miesiąc to odpowiednia częstotliwość. Tak zadbany akumulator posłuży Ci jeszcze wiele lat.

7. Nie lubimy wilgoci!

Najlepszym miejscem do zimowania jest ogrzewany garaż, jednak nie każdy ma taką możliwość.
Jeśli możesz, w pierwszej kolejności zadbaj o to, by motocykl zimowany był w miejscu suchym. Najlepiej w takim, gdzie temperatura nie schodzi poniżej zera.

Jeśli i to nie wchodzi w grę, przykryj maszynę wodoodporną matą. Pamiętaj, by co jakiś czas zdjąć taką matę i otrzeć z wilgoci, która skrapla się od strony wewnętrznej. Nie zapomnij też o odpowiednim zabezpieczeniu motocykla przed kradzieżą.

Zimowanie motocykla to jak widać nic trudnego, pamiętaj tylko o powyższych punktach. Twój motocykl podziękuje Ci za to żywotnością i nienagannym stanem przez długie lata. Być może jednak należysz do tych nielicznych, którym śnieg i chłód nie są straszne. Jeśli jeździsz w niskich temperaturach, może zainteresować Cię film na temat tego, jak ubrać się na takie warunki, który znajduje się powyżej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *