Podróże motocyklowe umożliwiają zdobycie nowych doświadczeń, odkrycie nowych miejsc, podziwianie pięknych widoków i poznanie niezapomnianych smaków. Podczas wycieczki w Beskid Niski warto poznać smaki Beskidu – to smaki, które zostaną w pamięci

Beskid Niski umożliwia poznanie szerokiej gamy rozmaitych smaków. Nawet najbardziej wymagający zadowolą swoje podniebienia. Zobaczcie, co podczas podróży motocyklem w Beskid Niski znajdą amatorzy wyrobów z miodu, a także jakie potrawy są charakterystyczne dla kuchni łemkowskiej, czyli mniejszości zamieszkującej te tereny. Niektóre z nich poznaliśmy już podczas wycieczki Motocyklem w Bieszczady – pamiętam, że pierogi z kaszą gryczaną były bardzo smaczne.

Motocyklowa podróż kulinarna i smaki Beskidu Niskiego

Jakie są najczęstsze skojarzenia z Beskidem Niskim? Zazwyczaj są to bliskość przyrody, piękne widoki, przestrzeń, spokój… i niepowtarzalne smaki naturalnych produktów. Ten wyjazd to niezwykła podróż kulinarna. Tutaj można nacieszyć swoje kubki smakowe. Jest smacznie i zdrowo. Sprawdźcie, od czego warto zacząć degustację.

Słodkie smaki Beskidu, czyli Pasieka „Barć” Kamianna

Jak może kojarzycie z pierwszego filmu z serii Motocyklem w Beskid Niski, po drodze zatrzymałam się przy pasiece Barć w Kamiannej. W tym miejscu można przyjrzeć się życiu pszczół i rozpoznać, która to królowa.

Podział ról w świecie pszczół

Wiecie, że w jednym ulu znajduje się jedna pszczela rodzina – składająca się z matki, kilkudziesięciu tysięcy robotnic i kilku tysięcy trutni? Główną rolą królowej pszczół jest rozmnażanie. Raz w życiu – a żyje do 5-ciu lat – odbywa tak zwany lot godowy. Podczas niego zbliża się z kilkunastoma trutniami, które mają za zadanie ją zapłodnić. Po bliskim kontakcie trutnie umierają, a ona wraca do ula i składa jaja.  Bez królowej pszczół ul nie będzie funkcjonował prawidłowo. Z kolei trutnie poza zapładnianiem pomagają zmobilizować się robotnicom do pracy wydzielając męskie feromony, w konsekwencji czego robotnice bardziej intensywnie wykonują swoją pracę. Gdyby trutni w ulu zabrakło – znacząco spadłaby produktywność pszczół. Jak widzimy, większość pracy biorą na siebie pszczele kobietki, które żyją około 35 dni i ich życie jest bardzo intensywne.

Wyroby z miodu

W momencie, gdy ul funkcjonuje jak należy, mamy możliwość podziwiania i delektowania się pysznymi efektami pracy tych niewielkich owadów. Podczas zwiedzania można nabyć tutejsze wyroby z miodu, w tym miody pitne zajmujące szczególne miejsce jeśli chodzi o tradycyjne polskie trunki. Nie od dziś wiadomo, że miód ma działanie lecznicze, w związku z czym warto regularnie po niego sięgać. Osobiście również spróbowałam miodu w różnych formach, choć dotychczas byłam sceptycznie nastawiona do wyrobów z miodu, ale ze względu na sprzyjające okoliczności postanowiłam spróbować.

Smaki Beskidu docenione przez papieża Jana Pawła II

Dla niektórych może lepszą rekomendacją od mojej będzie fakt, że pasieka Barć w Kamiannej corocznie dostarczała miód spadziowy papieżowi Janowi Pawłowi II. Pasieka tradycją sięga do przepowiedni sprzed wieków mówiącej o tm, że na tej ziemi złoto będzie rodzić się na kamieniu. W tym przypadku oczywiście mowa o miodzie spadziowym, powstającym głównie z drzew jodły.

smaki-beskidu-pasieka-barc-kamianna

Tuż obok pasieki jest Kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny – dawniej to była cerkiew. Nawet w nim można znaleźć pszczele akcenty.

Gościnność, smaki Beskidu, czym chata bogata

W Beskidzie Niskim zachwycają cisza i spokój. To, co mnie ujęło to niezwykła gościnność i ciepło bijące od osób, na które trafiałam. Pomimo tego, że ten region nie cieszy się dużym zainteresowaniem i nie przyjeżdżają tu tłumy, gospodarze dbają o każdego turystę. Godne uwagi jest to, że osoby, z którymi rozmawiałam nie chcą znaczącego wzrostu turystyki w tym miejscu. Aktualnie trafiają tu osoby uwielbiające ten klimat i udaje się go zachować. To, co z pewnością można docenić to kuchnia, która jest pełna naturalnych, nieprzetworzonych składników. Zasmakowały mi połączenia smaków inspirowane kuchnią łemkowską. Przygotowywano posiłki z tego, co jest pod ręką i to dawało naprawdę smaczne efekty. W wielu miejscach można spróbować lokalnych smaków.

Gościniec Banica i smaki, które warto poznać

Moją bazą wypadową podczas tego wyjazdu był Gościniec Banica. To pięknie położone magiczne miejsce z niezwykle sympatycznym gospodarzem, który ma świetny kontakt z otaczającymi go zwierzakami – na przykład pieskiem Keja, kotkiem Hesia i kózkami Monia i Wandzia.

smaki-beskidu-gosciniec-banica

Leniwe poranki i dobre śniadania

Po całym dniu motocyklowych wojaży cudownie było móc wskoczyć do łóżka i wyspać się. Rano pozwalałam sobie na leniwy poranek – w takim miejscu nie można się spieszyć. Na dzień dobry pyszna kawa na świeżym powietrzu, a później było tylko lepiej. Dawno nie byłam tak rozpieszczana. Domowe, ciepłe bułeczki, sery kozie – wędzone na miejscu, masło z czosnkiem niedźwiedzim… w tym miejscu warto zdecydować się na nocleg ze śniadaniem, bo te smaki są po prostu obłędne. Wszystko jest przygotowywane na miejscu ze składników, które rosną w pobliżu. Sam fakt, że można zjeść tak dobre w śniadanie w tak pięknych okolicznościach – cudo. Bardzo dobre rozpoczęcie dnia. Taki posiłek dostarczał dużo energii i po nim można było cały dzień eksplorować nowe miejsca i poznawać historię Beskidu Niskiego.

Wszystko, co potrzebne na wyjazd motocyklowy znajdziecie na moto-tour.com.pl

smaki-beskidu-sniadanie-gosciniec-banica

Jak mawia gospodarz – to miejsce bardzo dobre na odpoczynek dla osób ceniących spokój. Tutaj placem zabaw jest wijący się strumyk, rozległe łąki, okoliczny las. Okolica zachęca do spacerowania. Krótkim spacerem można dotrzeć do cmentarza wojennego z czasów I wojny światowej. Kolejna pamiątka trudnych czasów. Jak wiecie, w tym rejonie jest wiele takich. Podczas swojej wycieczki odwiedziłam kilka z nich – każdy jest inny i skłania do refleksji. W komentarzach często pytacie mnie – którą trasę po Beskidzie polecam, co warto zobaczyć? W tej serii pokazuję najciekawsze jak dla mnie miejsca, przy czym oczywiście nie wyczerpuję tematu. Z pewnością tutaj warto pobłądzić i skręcić w najdziksze zakamarki, bo często właśnie tam kryją się najciekawsze perełki.

smaki-beskidu-obiadokolacja

Wieczorem, po całym dniu jazdy czekała na mnie pyszna obiadokolacja. Mogłam spróbować posiłków z wykorzystaniem podstawowych składników wykorzystywanych dawniej w kuchni łemkowskiej, ale nie tylko takich. Do przygotowania tradycyjnych łemkowskich posiłków wykorzystywano mąkę żytnią i owsianą, siemię lniane, olej lniany, kaszę gryczaną, warzywa strączkowe, kapustę, ziemniaki, cebulę, grzyby, zioła i owoce sezonowe. W bogatszych domach wykorzystywano jajka i nabiał, a mięsa jadano tylko od święta.

smaki-beskidu-gosciniec-banica-ogrod

Smaki Beskidu i znaczenie kuchni łemkowskiej

Współcześnie organizowane są imprezy typowo kulinarne, jak Dzikie Stoły i Święto Rydza, które z pewnością stanowią doskonałe okazje do tego, aby skosztować potraw inspirowanych tym regionem. Dzięki inicjatywom takim jak Łemkowska Watra można poznać bliżej kulturę Łemkowską, która jest niezwykle ciekawa. Warto pamiętać, że Łemkowska codzienność na tych ziemiach nie należała do najłatwiejszych, ale więcej opowiadam w artykule „Śladami Łemków”.

Smaki Beskidu i Winnica Nowicka

Na jednym z nasłonecznionych stoków rozciąga się winnica, a lokalne smaki to również wino. Winnica Nowicka zlokalizowana jest przy malowniczej drodze prowadzącej z Nowicy do Kunkowej i znajduje się na wysokości 520 m n.p.m. i zajmuje powierzchnię około 20 arów.

Lokalne beskidzkie smaki i pomarańczowe wino

Już sama okolica była bardzo urokliwa, a sama winnica również od razu spodobała mi się. Gdy tylko zaparkowałam motocykl, od razu podeszła do mnie Pani Właścicielka i opowiedziała o tej winnicy. Zaprowadziła mnie do piwniczki, w której dojrzewają wina. Ze względu na to, że byłam w trakcie trasy motocyklowej, musiałam odmówić degustacji. Niemniej jednak spróbujcie sobie wyobrazić gorący słoneczny dzień i odpoczynek po trasie motocyklowej przy kieliszku ambrozji. Degustację odłożyłam w czasie, ponieważ zdecydowałam się nabyć pomarańczowe wino, ze względu na to, że takiego jeszcze nie próbowałam. To wino długo macerowane i tak, jak się dowiedziałam, taką technikę przygotowywania win stosują Gruzini.

Smaki Beskidu na wynos

W związku z tym, że podróżując motocyklem mam ograniczoną przestrzeń bagażową, w porównaniu z turystyką samochodową, nauczyłam się pakować tylko to, co naprawdę potrzebne w podróży. Zdarzają się sytuacje, w których chciałoby się zabrać trochę więcej. Gdy wracałam z Beskidu Niskiego, w bagażu motocyklowym wiozłam pamiątki w postaci wyrobów z miodu i wina. Polecam przekonać się osobiście, jak obłędne smaki oferuje Beskid Niski.

Reasumując, warto zabrać ze sobą część wyjątkowych smaków, ale pamiętajcie, że najlepiej smakują w pięknym otoczeniu beskidzkiej natury.

Po więcej propozycji tras motocyklowych warto zajrzeć do zakładki podróże motocyklowe, a także na nasz kanał YouTube #TYLKOjazda.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *